sobota, 30 sierpnia 2014

Najlepszy zmywacz???


Cześć! Dzisiaj krótki post na temat... zmywacza do paznokci firmy Ewa Schmitt.
 Postanowiłam napisać notkę na temat tego produktu, bo na prawdę sprawdził się (i nadal sprawdza) bardzo dobrze. 
Do niedawna moim ulubionym zmywaczem był ten z Rossmanna, który wszyscy dobrze znają - Isana. Jednak postanowiłam,że wypróbuje coś nowego i oto stało się to małym odkryciem! 



Ale co w nim właściwie takiego nadzwyczajnego??
- bardzo dobra wydajność
- zapach jest subtelny, nie jest tak wyczuwalny jak w innych zmywaczach
- dobrze ściera lakier, bez potrzeby nadmiernego tarcia
- fajna, żelowa konsystencja
- paznokcie są w lepszych stanie, skórki nie są wysuszone

I to by było na tyle:) ale w sumie czego chcieć więcej od zmywacza?? Koszt to około 8 zł. Ale wystarcza na bardzo długo. Dlatego warto. Ja nalewam większą ilość na wacik, przykładam paznokieć, czekam kilka sekund i wycieram. Świetnie wszystko schodzi.
Polecam ;)
madzia:*

wtorek, 26 sierpnia 2014

TRIO DO WŁOSÓW


Przez ostanie kilka tygodni, upodobałam sobie 3 ulubione kosmetyki do włosów. 
Dwa pierwsze to odżywka i olejek. 
Mowa tu o odżywce Nivea LONG REPAIR. Nigdy bym nie przypuszczała, że ta odżywka tak świetnie się sprawdzi. Jej działanie jest szybkie i daje pożądane rezultaty! 



Włosy są gładkie, błyszczące i się nie plączą. Dla wzmocnienia efektu dodaje kilka kropel organicznego olejku MACADAMIA. 



Całą mieszankę nakładam na włosy na 1 - 2 godziny i trzymam w "czepku" - pod ręcznikiem. 
Następnie spłukuje. Włosy są niezwykle miękkie, ale co najważniejsze, nie są nazbyt lejące i dają się swobodnie umodelować. 
Jeśli nie dużo czasu to nakładam mieszankę pod prysznicem i spłukuję po 5 minutach ( w tym czasie myję resztę ciała). Taki szybszy sposób też się sprawdza. 

Na sam koniec ( gdy włosy już wysuszone) używam pasty z olejkiem kokosowym z firmy The Body Shop.


Stosuje ją zamiast jedwabiu, czy innych specyfików. Pasta pięknie nabłyszcza i wygładza końcówki. 
Trzeba uważać tylko z tym żeby nie nałożyć jej zbyt dużo, wtedy może przetłuścić i posklejać włosy.
Ja używam jej minimalną ilość i rozgrzewam w dłoniach.
 I to cała moja pielęgnacja przez ostatnie kilka tygodni. Pielęgnacja, która się rewelacyjnie sprawdza. 

Mam jeszcze kilka produktów w kolejce, ale jak na razie ten zestaw lubię najbardziej. 
Pozdrawiam:)
madzia:*

niedziela, 24 sierpnia 2014

Mobile MIX #1

  
Cześć, dziś kilka zdjęć z ostatnich tygodni, czyli migawki z życia:)
Moje Melisski :)
 Lody w MC Donald
 Chorwackie widoki...
 2 godziny spędzone w Empiku..
 warszawskie metro..

 Zakupy w centrum w M&S i ich herbatki... ( mniam...)


I troszkę jedzonka :)


  
Pozdrawiam :)
madzia :*

środa, 20 sierpnia 2014

Paletka Romantic Smoked - Makeup Revolution :)



Jakiś czas temu zamówiłam paletkę Makeup Revolution. Długo zastanawiałam się nad jej kupnem, w zasadzie nie wiem dlaczego. Ma ładne kolory, łatwo dostępna przez internet a w dodatku tania. Ciekawa byłam jakości tego kosmetyku, dlatego w końcu się zdecydowałam i zamówiłam. I nie żałuję. Paletka jest na prawdę fajna. Kolory świetne, takie jak lubię. Wrzosowe, neutralne, blado - różowe,śliwka. Myślę sobie - super. I od razu przeszłam do testowania. 
Cienie trzymają się na moich powiekach minimum 7 godzin. Jakoś straszliwie się nie osypują. Może jeden bądź dwa, ale dopiero po kilku godzinach (7). Także za cenę 20 zł jestem na TAK:)
A oto paletka: 

Paletka zawiera 6 cieni perłowych/satynowych oraz 6 matowych.

Cienie satynowe/perłowe
(światło dzienne)
światło sztuczne:

Cienie matowe:
(światło dzienne):
światło sztuczne:

A teraz o minusach;)
- opakowanie paletki bardzo plastikowe
-cienie nie mają nazw
i to wszystko;) 
Nie widzę,żadnych innych wad.

A co Wy myślicie o tej palecie?
madzia:*


niedziela, 17 sierpnia 2014

BALEA po raz 1


Cześć, dziś moje "zdobycze" z DM.
 Piszę zdobycze w cudzysłowie z tego powodu, gdyż na ich wybranie miałam 2 minuty! Dosłownie!  To było (bardzo) szybkie polowanie. Nigdy tak nie robię,dlatego był to dla mnie nie lada wyczyn. Miałyście te produkty? Czy moje strzały są choćby zbliżone do 10? 



Smakołyki w słoiku


Robicie przetwory? 
Jeśli nie to musicie zacząć. Osobiście uwielbiam dżemy malinowe..:D Są pyszne... 

    Do mojego dżemu dodaje tylko maliny i cukier! To wszystko. Owoce z cukrem gotuję, jak ostygnie przekładam do słoików.
Na koniec, gotuję słoiki... :D 


Łyżeczkę dżemu często dodaje do herbaty, cudownie rozgrzewa, idealna na jesienne wieczory!!


Smacznego!!
madzia:*

czwartek, 14 sierpnia 2014

Nowości


Dziś odwiedziłam sklep TXmaxx. Bardzo lubię dział do domu w tym sklepie. Jeśli chodzi o ubrania, jakoś nie potrafię się tam odnaleźć. 
Kilka dni temu pisałam o świeczce, którą tam odkryłam, a która się już kończy, dlatego postanowiłam kupić kolejne. Niestety, nie było świec z firmy Everyday Luxe. W ogóle stało tylko kilka i troszkę mnie to zasmuciło, ale pochodziłam troszkę po sklepie i znalazłam inne. 
Oto one:


Sprawdzałam na internecie i faktycznie cena tych świeczek jest znacznie większa niż 29zł. Na amazon kosztuje 12 Funtów.



Będąc sklepie zajrzałam również do działu kosmetycznego. Zaciekawiła mnie sól do kąpieli firmy By Nature.
 Sól ma na prawdę piękny zapach, nie jest duszący jak niekiedy produkty o zapachu lawendy. Zobaczymy jak się sprawdzi.



Czas pokaże, czy produkty się sprawdzą. Mam nadzieję,że tak:) 
A wy robicie zakupy w txmaxx?

środa, 13 sierpnia 2014

Odkryj nową jakość życia

 

"Radość jest tym, z czego zbudowany jest wszechświat. Jednak musisz patrzeć prosto, patrzeć w to, co jest teraz. Przegapiasz je patrząc wciąż na boki"  


Fragment ten pochodzi z książki, którą ostatnio miałam okazję kupić. Jest to jedna z wielu książek OSHO - hinduskiego guru. 



 Mnie takie książki bardzo relaksują i lubię niekiedy zatrzymać się i pomyśleć nad najważniejszymi sprawami w życiu, na które na co dzień nie mamy niestety czasu. Nad miłością, radością, bliskością. Taka chwila kontemplacji nad życiem bardzo wycisza i uspakaja, przynajmniej mnie.
A oto jeszcze dwa fragmenty z książki:


Na razie to tyle, jeszcze niedużo przeczytałam, ale powrócę, gdy skończę:) 
madzia:*



Mała armia





 Nigdy bym nie pomyślała, że "wpadnę" w wir szaleństwa nad lakierami Essie. 


A jednak. Uwielbiam je. Mam kilka i na prawdę je kocham. Mój zachwyt skupia się na kolorach, łatwości aplikacji. Jeśli chodzi o utrzymywanie się, to maksymalnie 4 dni.

 Od lewej: pink daiquiri, hide and go, chocolate cake, smokin hot, nice is nice

A wy macie jakieś ulubione lakiery??
madzia:*

Niby nic



Dziś chciałam Wam pokazać w jaki sposób "obieram fasolkę szparagową".


Niby to nic istotnego i może część z Was już tak robi, albo dziwi się że w ogóle taki temat się tu pojawia. Dlatego też odpowiadam Wam na Wasze wątpliwości. 
Któregoś dnia oglądając program kulinarny, natrafiłam na odcinek Nigelli ( którą baaardzo lubię) i ona pokazała jak w łatwy sposób odciąć końcówki fasolki. A że tak się składa, że fasolkę uwielbiam, ale nigdy nie mam cierpliwości do jej skubania,(każdej po kolei) zazwyczaj przegrywała ona z brukselką, bądź z kalafiorem. 


Jak to robię? to dziecinnie proste. Składam kilka- kilkanaście fasolek i obcinam ich końcówki na desce. 
Tym samym zajmuje mi to dosłownie chwilę. 
Znaliście ten sposób?
madzia:*

wtorek, 12 sierpnia 2014

Miłe zaskoczenie


Jakiś czas temu miałam okazję bycia w Poznaniu, a konkretnie w galerii handlowej Malta. Pokręciłam się troszkę, aż w końcu weszłam do sklepu TJMaxx. Po obejściu całego sklepu natrafiłam na półkę ze świeczkami. Szczególnie kilka z nich zwróciło moją uwagę. 
  Świeczki te,  wyglądały jak z BBW (Bath&Body Works). Jak wiadomo tamte są dosyć drogie, ale mają bardzo ładne klasyczne opakowania i pięknie pachną. I podobne znalazłam w TJMAxx. 

Było kilka zapachów, a ja nie wiem czemu zdecydowałam się na jedną... :( I bardzo żałuję.. Bo świeczka praktycznie już mi się skończyła a była na prawdę świetna. Piękny wyrazisty zapach i dosyć wydajna a cena ??? 29 zł 

Jedynym minusem jest to ze dosyć mocno pobrudziło się szkło, ale to łatwo zetrzeć. 
Muszę sprawdzić, czy w Warszawie w TJMaxx też są te świeczki. 

A może Wy coś wiecie na ten temat?
madzia:*

Clinique Take The Day Off


Witajcie!


Dziś pierwszy post... :D ciekawa jestem jak to wszystko wyjdzie i czy będę miała czas na prowadzenie bloga. Mam nadzieję że tak. I zrobię wszystko w tym kierunku. 

Długo zastanawiałam się o czym będzie ten blog i postanowiłam, że po prostu o wszystkim, co mnie interesuje, o moim spostrzeżeniach na temat świata, ale nie zapominajmy również o kosmetykach. 

Zaczynając od dziś mój pierwszy post kosmetyczny będzie o Kremie Clinique Take The Day Off 


Pierwsze testy rozpoczęte. Jestem bardzo ciekawa tego osławionego produktu.

Nie ma zapachu, ma bardzo miłą konsystencję ( na początku wazeliny/zbitego balsamu - a później miłej oliwki).



Jak na razie jestem bardzo zadowolona - cena jedynie nie jest zadowalająca :( 145 zł za 125 ml

Jak na razie to tyle
madzia:*