środa, 13 sierpnia 2014

Niby nic



Dziś chciałam Wam pokazać w jaki sposób "obieram fasolkę szparagową".


Niby to nic istotnego i może część z Was już tak robi, albo dziwi się że w ogóle taki temat się tu pojawia. Dlatego też odpowiadam Wam na Wasze wątpliwości. 
Któregoś dnia oglądając program kulinarny, natrafiłam na odcinek Nigelli ( którą baaardzo lubię) i ona pokazała jak w łatwy sposób odciąć końcówki fasolki. A że tak się składa, że fasolkę uwielbiam, ale nigdy nie mam cierpliwości do jej skubania,(każdej po kolei) zazwyczaj przegrywała ona z brukselką, bądź z kalafiorem. 


Jak to robię? to dziecinnie proste. Składam kilka- kilkanaście fasolek i obcinam ich końcówki na desce. 
Tym samym zajmuje mi to dosłownie chwilę. 
Znaliście ten sposób?
madzia:*

1 komentarz:

  1. Fajny pomysł, ale mi osobiście nie przeszkadza jej skubanie w tym czasie słucham muzyki lub oglądam jakiś filmik na youtube:) C do Nigeli lubię oglądać jej program. Czy robiłaś jakąś potrawę wg Jej przepisu?
    Ania Karna

    OdpowiedzUsuń