wtorek, 12 sierpnia 2014

Clinique Take The Day Off


Witajcie!


Dziś pierwszy post... :D ciekawa jestem jak to wszystko wyjdzie i czy będę miała czas na prowadzenie bloga. Mam nadzieję że tak. I zrobię wszystko w tym kierunku. 

Długo zastanawiałam się o czym będzie ten blog i postanowiłam, że po prostu o wszystkim, co mnie interesuje, o moim spostrzeżeniach na temat świata, ale nie zapominajmy również o kosmetykach. 

Zaczynając od dziś mój pierwszy post kosmetyczny będzie o Kremie Clinique Take The Day Off 


Pierwsze testy rozpoczęte. Jestem bardzo ciekawa tego osławionego produktu.

Nie ma zapachu, ma bardzo miłą konsystencję ( na początku wazeliny/zbitego balsamu - a później miłej oliwki).



Jak na razie jestem bardzo zadowolona - cena jedynie nie jest zadowalająca :( 145 zł za 125 ml

Jak na razie to tyle
madzia:*




7 komentarzy:

  1. No kochana, post o fasolce mistrzowski hehe;)) Takie masełko możesz kupic na iperfumy za 107zł także warto zajrzeć jak juz decydujesz się na drogie kosmetyki. P.S nie płacimy za cło hehe;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha :D tak wiem, ale znasz mnie, jakoś nie mogę się zebrać jak mam coś zamówić. Zresztą zauważyłam to jak już kupiłam. Post o fasolce rządzi! Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na blogu dłużej :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł z tym blogiem Madzia. Założenie, że będzie o wszystkim, też. Takie są najciekawsze. Nie ma się co ograniczać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ:* MAM NADZIEJĘ ŻE SIĘ SPODOBA :) BUZIACZKI:* ZAPRASZAM SERDECZNIE:*

      Usuń
  3. Czuję się zaproszona i zostaję :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej i jak ten balsam? A może masz już jakiś jego zamiennik bardziej naturalny?
    Ania Karna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do obejrzenia filmiku na temat pielęgnacji twarzy:)

      Usuń