poniedziałek, 29 września 2014

MONOI


Hej!!! dziś post na temat oleju MONOI :) Mój wielki ulubieniec:)
Olej Monoi chciałam już dawno wypróbować,ale jakoś nigdy nie mogłam się zmobilizowaći zamówić na stronie Zrób Sobie Krem. W końcu dostałam go w prezencie, także jeszcze bardziej ucieszyłam się z tego faktu:) Klik - o MONOI
Olej Monoi pochodzi z Tahiti i ma zapach kwiatów gardenii:) 


Olej MONOI stanowi połączenie dwóch, naturalnych składników: - ekstraktu z kwiatów Gardenii tahitańskiej, o egzotycznym zapachu oraz 

- bazowego oleju kokosowego, tłoczonego na zimno z kopry, czyli suszonej na słońcu pulpy owocu palmy kokosowej.


Olej Monoi stosuje po kąpieli, do nawilżenia skóry. Sprawdza się rewelacyjnie. Pięknie i na długo nawilża, Olej ma postać pół płynną ( jeśli mogę tak napisać) zaraz po nabraniu na dłoń zmienia się on w olejek i szybo rozprowadza się u na skórze. 
Dzięki temu olejkowi nie odczuwam swędzenia spowodowanym suchą skórą, szczególnie w okolicach brzucha, pośladków, łydek i kolan. Olej nie zostawia bardzo tłustej powłoki;  oczywiście w zależności ile produktu znajdzie się na naszej skórze.


Olej MONOI:
» Jest olejem dobrze tolerowanym przez skórę, bez zanotowanych podrażnień lub reakcji alergicznych.

» Posiada właściwości nawilżające, wygładzające i zmiękczające skórę.

» Wmasowany w skórę pozostawia na jej powierzchni delikatny, jedwabisty film, który chroni przed czynnikami zewnętrznymi środowiska oraz dodatkowo wzmacnia i zwiększa elastyczność skóry.

» Wykazuje własności przeciwzapalne, łagodzące i gojące drobne uszkodzenia skóry, ukąszenia owadów.

» Działa antyseptycznie i przeciwgrzybiczo, dzięki czemu polecany jest również jako dodatek w pielęgnacji skóry łojotokowej i trądzikowej.

» Zastosowany po opalaniu delikatnie chłodzi rozgrzaną słońcem skórę oraz sprzyja regeneracji i złagodzeniu podrażnienia posłonecznego.

» W porównaniu z olejem kokosowym, właściwości nawadniające wierzchnie warstwy naskórka oleju MONOI są bardziej długotrwałe. Po aplikacji oleju MONOI stopień nawilżenia naskórka zwiększa się z czasem i utrzymuje do 8 godzin. W przypadku oleju kokosowego poziom nawilżenia spada po 4 godzinach od aplikacji.

» Bazowy olej kokosowy charakteryzuje się obfitą zawartością kwasu laurynowego, który wykazuje wysokie powinowactwo do włókna włosa, dzięki temu olej MONOI działa również regenerująco na włosy suche, z rozdwajającymi końcami. Nałożony na włosy wbudowuje się w ich strukturę, wygładzając je, zapobiegając mechanicznym zniszczeniom (np. podczas czesania) oraz chroniąc przed działaniem detergentów i słonej lub chlorowanej wody.

» Odpowiedni jako olejek chroniący włosy przed słońcem i morską wodą.

» Wykazuje właściwości przeciwłupieżowe oraz hamujące swędzenie i podrażnienie skóry głowy

Olej Monoi zamierzam również zastosować na włosy w celu ich wzmocnienia:) ciekawe jak się sprawdzi. Cena produktu to ok 10 - 13 zł w zależności od zamawianej ilości. 

Polecam Wam serdecznie:
Pozdrawiam 
madzia:*

sobota, 27 września 2014

Nowości #2


Cześć!!:)Ostatnio nabyłam kilka nowości i chciałam się tym z Wami podzielić. 


 Na mojej liście nowości znalazły się:


 Kneipp - Płyn do kąpieli relaksujący o zapachu wanilii i lawendy(cena 29 zł w Hebe) - Kneipp
Yves Rocher - żel pod prysznic o zapachu kalifornijskich migdałów (cena 7,90)


Pomadka matowa z Golden Rose - nr 02 ( była na mojej liście zakupowej - patrz. CO U MNIE - na blogu po prawej stronie)(8,90 zł)




Puder brązujący MIYO- dawno chciałam go przetestować - jak na razie sprawdza się super!!! ( 12 zł - Jaśmin drogeria)


Miałyście, któreś z tych produktów?? Moje zakupy będą rozczarowaniem?? ( mam nadzieję , że nie) A Wy macie jakąś listę zakupową, rzeczy, które planujecie kupić w najbliższym czasie??:)
Pozdrawiam.
madzia:*

niedziela, 21 września 2014

Krem miodowy


Cześć! dziś post kosmetyczny. Jakiś czas temu zamówiłam niewielką paczkę ze sklepu Kalina.Zdecydowałam się na to zamówienie, bo chciałam krem do twarzy i zależało mi, żeby był to produkt naturalny. Mój wybór padł na Krem miodowy firmy Korana



 Oto skład:


A oto moje pierwsze spostrzeżenia:

* Krem przyszedł w ładnym, prostym,białym opakowaniu. Słoiczek jest śliczny. Prosty, z ciekawą zakrętką. 

*Zapach kremu- bardzo przyjemny, nie za mocny, lekko kwiatowy, lekko miodowy. 
* Lekka konsystencja
*Bardzo szybko się wchłania
*Zostawia miłe 'wykończenie'- nie tworzy lepkiej warstwy - stosuje go rano, pod makijaż
*Całkiem dobrze nawilża - choć dla mnie na noc jest za mało treściwy
*Wydaje się być bardzo wydajny
* Cena 29 zł 


Podsumowując: Jak na pierwsze moje wrażenia, krem bardzo fajny. Nie potrzebuje większego nawilżenia rano w sezonie jesiennym. Nie wiem jak z sezonem zimowym, myślę, że może być za słaby. Wg mnie będzie to bardzo dobry krem dla osób z cerą mieszaną.  Jak na razie to tyle:) Testuje dalej:)
Pozdrawiam serdecznie:)
madzia:*

czwartek, 18 września 2014

Dressing na WYNOS


Dziś pokażę Wam pewną kulinarną ciekawostkę.
Ostatnio będąc w Rossmannie w dziale z jedzeniem zauważyłam torebkę z mini opakowaniami sosów do sałatek. Kupiłam jedną paczkę i jestem zachwycona tym sprytnym rozwiązaniem. 


W paczce znajduje się 5 małych pojemniczków, które można łatwo zapakować do sałatki i zabrać do pracy. 


Jak dla mnie to fantastyczne rozwiązanie na szybką sałatkę:)
W opakowaniu znajduje się też 5 saszetek soli.



Przepis na pyszną, szybką sałatkę do pracy, z wykorzystaniem tych dressingów, już niebawem:)

Pozdrawiam
madzia:*

poniedziałek, 15 września 2014

2x na NIE


Cześć! Dziś post na temat kosmetyków, które niestety się nie sprawdziły.



 Pierwszy z nich to tonik do skóry suchej z firmy Yves Rocher. Tonik miał być idealny do cery suchej. Delikatnie miał zmywać resztki makijażu, pozostawiać skórę miekką i aksmitną ( tak pisał producent). 


Dlaczego się nie sprawdził???
 - piekł mnie w twarz
- czułam dyskomfort po jego zastosowaniu
- niemiły zapach ( w zasadzie znikomy, ale jakiś taki chemiczny)
- ściągał skórę 
- NIE NIE NIE
Nie nadaje się on w żadnym wypadku dla mojej suchej i wrażliwej skóry.


Kolejnym produktem jest krem do rąk  firmy Verona ( mój pierwszy kosmetyk z tej firmy). Postanowiłam kupić ten krem z jednej przyczyny - był tani a mi brakowało produktu do rąk.
Pani przy kasie przypieczętowała mój wybór mówiąc "świetny krem, dłonie są po nim bardzo aksamitne". Zadowolona wróciłam do domu i 
zaczęłam testować. Niestety.. Klapa. Krem - to raczej lekki lotion. 










Dlaczego się nie sprawdził?

- jak dla mnie zero nawilżenia, raczej wysuszenie
- krem tworzy niemiłą powłokę na dłoniach
- mam wrażenie, że dłonie po tym kremie są jakby brudne ( ciężko to opisać)
Plusem jest zapach. Bardzo subtelny i niedrażniący, jednakże na pewno nie powrócę do tego produktu!

 A jakie są Wasze typy kremów do rąk? Polecacie coś szczególnie? 
Pozdrawiam. 
madzia:*

sobota, 13 września 2014

Cudoooooowny!!!!♥


Cześć!!! Dziś o produkcie, który urzekł mnie od pierwszego powąchania.. :) 

Niesamowity skład, działanie i.. zapach.. ( wspominałam już o tym??) :) Produkt nr. jeden w pielęgnacji, w dziale z peelingami. 
Zdaje sobie sprawę, że na pewno ( choć w sumie nie do końca wierzę w to) jest wiele na rynku innych fantastycznych peelingów, ale ja wielbię właśnie ten. 

O który kosmetyk tyle szumu?? TOŁPA PEELING botanic czarna róża.. ♥ 




Peeling jednocześnie zdziera i masuje skórę a także nawilża ją olejkiem macadamia. 
Pachnie relaksująco, świeżo a jednocześnie słodko. To chyba najpiękniejszy zapach produktu pielęgnacyjnego jaki miałam okazję wąchać. 


 Jest gęsty i bardzo treściwy.Pięknie nawilża skórę, po kąpieli zbędny jest treściwy balsam, czy krem. Wystarczy lekki lotion ( dla osób ze skórą normalną i ten jest niepotrzebny)


Jednak jest kilka małych, malutkich minusów:
- opakowanie - mogłoby być lepsze ( tani plastik)( mi wylatuje olej macadamia z opakowania,gdy pudełeczko leży przechylone)
- cena - regularna to 37 zł ( w hebe na promocji 26 zł)[mimo tego i tak warty zakupu]
- wydaje się być mało wydajny. Ja użyłam dopiero dwa razy a mam wrażenie,że nie ma już 1/3 opakowania. 

Mimo tego ( udawajcie, że minusów nie ma) i tak serdecznie Wam polecam to cudo.
Pozdrawiam
madzia:*

P.s. Szczerze polecam Wam również peeling DELIA Argan oil. cudowny. To dwa moje hity. Cena delii  -10 zł:)

piątek, 12 września 2014

Pieczona ryba z pesto i makaronem


Cześć, dziś małe co nieco ;) 


Składniki:

- makaron pełnoziarnisty - razowy
-kilka pieczarek ( mogą być mrożone)
- pół cebuli
- 2 łyżeczki śmietany
- ryba ( ja wybrałam dorsza)
- pół pęczka bazylii
- łyżeczka masła orzechowego ( można zastąpić kilkoma migdałami)
- 1 - 2 pomidorki suszone
- 2 plastry cytryny
- sól, pieprz
- pomidor do dekoracji

ZACZYNAMY!! :)



1. Bazylię i masło orzechowe ucieramy w moździerzu.
( możemy dodać odrobinę oliwy z oliwek, tak by lepiej się ucierało, ale nie jest to konieczne)




2.Dodajemy jednego - dwa pomidory suszone i dalej ucieramy w moździerzu.
Odstawiamy na bok.


 


3.Cebulkę kroimy na kostkę a pieczarki na plastry i 
podsmażamy na patelni z odrobiną oliwy.










4.Rybę smarujemy naszym pesto i kładziemy plasterki cytryny.
Rybę zawijamy z folię i wkładamy do piekarnika
na 20 minut 190  st.



  
                           
    5. Makaron gotujemy w osolonej wodzie ok 7 -8 minut.
           W tym samym czasie dodajemy śmietanę do pieczarek i cebulki.


6. Do sosu dodajemy ugotowany makaron i wyciągamy rybę z piekarnika.


7. Przekładamy wszystko na talerz i GOTOWE!

SMACZNEGO!!!

Pozdrawiam
madzia:*


środa, 10 września 2014

Moje jesienne nowości ESSIE



Dziś pora na post o lakierach.
Jakiś czas temu uwielbiałam kupować lakiery i zazwyczaj interesowały mnie kolory (im więcej tym lepiej) a nie marka. Teraz zwracam uwagę również na jakość i to może wyda się dziwne ale kupując lakier Essie, czy Sally Hansen, wiem że te lakiery zostaną ze mną na dłużej i zawsze chętnie po nie sięgam. 


Pomału przygotowuje się na sezon jesienny, ale już teraz maluje paznokcie na ciemniejsze kolory, bo chyba takie lubię najbardziej.
Dziś pokażę Wam moje typy na jesień, jeśli chodzi o Essie. Każdy z nich rozprowadza się bajecznie i starczają dwie cienkie warstwy,które wydobywają piękny kolor lakieru. 
Same oceńcie, a może któryś przypadnie Wam do gustu??

1. Pierwszy od lewej to Bahama mama - bardzo znany, dawno chciałam go mieć:)Idealny śliwkowo - wrzosowy kolor.



Rozprowadza się rewelacyjnie, pięknie błyszczy.









2. Kolejnym ( środek) lakierem jest sole mate,( podobny do bahama, ale ciemniejszy i wpadający bardziej w wiśnie) który ma niezwykłą głębie koloru. Jest jednocześnie wiśniowy i śliwkowy.Ciężki do opisania a jednocześnie bardzo klasyczny i elegancki.

















sole mate - to mój faworyt:)




3. To kolor, który ma kolor czekolady, dokładnie tak jak się nazywa- chocolate cake






























Mam nadzieję, że chociaż troszkę Was zainspirowałam:)
Jeśli macie jeszcze inne propozycję kolorów na jesień chętnie poczytam:)

Pozdrawiam:)
madzia:*








sobota, 6 września 2014

Ulubione SUSHI


Dziś postanowiłam napisać kilka słów na temat mojej ulubionej restauracji sushi:) 
Na wstępnie od razu piszę, że nie jestem znawczynią kuchni japońskiej, jednak jadłam już sushi w kilku miejscach i w TOKYO SUSHI smakuje mi najbardziej. (Choć muszę przyznać, że Izumi Sushi na Mokotowie dosłownie powala swoim wnętrzem.)http://www.izumisushi.eu/bialy_kamien/galeria,15.html

Kolejnym plusem jest przystępna cena - co jak wiadomo jest dość istotne. 
Restauracja mieści się w Warszawie W Galerii Mokotów na najwyższym piętrze. Jest bardzo nowocześnie urządzona, a obsługa miła. 
Sushi można zamówić również przez internet:)http://www.tokyosushi.com.pl/




 Warto również zainstalować sobie na telefonie aplikacje tej restautacji, zawsze trafiają się jakieś darmowe bądź promocyjne dodatki:)

Moje ulubione to Unagi sushi set:) Mniam...::) wędzony węgorz..:) Jest pyszny:)
Wszystkie zestawy są znakomite, bardzo świeże i pyszne:) 
Polecam również zupę TOM YUM.. cudowna zupa o niespotykanym słodko ostrym smaku z mlekiem kokosowym i krewetką.


Polecam również domowe SUSHI - robione w domu:) W każdym większym supermarkecie jest możliwość kupienia zestawów do sushi oraz dołączona jest do nich kartka jak zacząć swoją przygodę z zwijaniem ruloników;)

Pozdrawiam serdecznie
madzia:*