sobota, 18 października 2014

Dla mnie najlepszy!

Cześć! Witam po dosyć długiej przerwie :)
Dziś pokażę Wam mój ulubiony podkład do twarzy Revlon Photoready.
Zanim znalazłam swój ideał, mineły lata. Fakt wcześniej również używałam podkładów, które się sprawdzały, ale to nie było TO. Większość schodziła po kilku godzinach. Zaznaczę, że mam skórę suchą, tym bardziej podkłady podkreślały suche skórki i tworzyły nieładne plamy. Pomimo, że używałam podkładów nawilżających, żaden mnie nie zadowolił w pełni. Nie jestem osobą, która zmienia kosmetyki kolorowe co miesiąc, czy dwa. Jeśli coś mi się sprawdza, jestem temu wierna przez dłuższy czas. 


A teraz do rzeczy:) Jakiś czas temu kupiłam podkład Revlon Colorstay - miał być świetny, polecany przez wiele dziewczyn. Ja kupiłam rodzaj do cery suchej i normalnej - kolor 180 Niestety.. Nie sprawdził się, mimo moich wielu prób zaprzyjaźnienia się z nim. 
Wyskakiwały mi po nim krosty, schodził, nie trzymał się długo, w ogóle coś było z nim nie tak. Nie dawał takiego efektu jakbym tego oczekiwała. W końcu ( nie wiem co mnie podkusiło) zamówiłam podkład Revlon Photoready ( wcześniej dużo nim czytałam) i strzał w 10!! Zamówiłam kolor 003 shell.


Na zdjęciu widać jego rozświetlenie, może się wydawać, że jest za jasny, ale twarz mam troszkę jaśniejszą niż dłonie

Dlaczego tak GO lubię:
- kolory bardzo ciekawe/ zróżnicowane/kolor 003 Shell idealny dla dziewczyn o jasnej karnacji
- naturalne wykończenie/ dobre krycie
- na dobrym kremie trzyma się świetnie nawet 10 godzin
-dobry dla dziewczyn o suchej/normalnej cerze/ dla mieszanej cery wg również się sprawdzi
- posiada pompkę
- ma super wykończenie,takie satynowe
- jest rozświetlający, ale nie ma brokatu
- cera wygląda na zdrową
-SPF 20

Jeśli nadal poszukujecie idelanego podkładu to polecam właśnie ten. Zamawiam go na stronie Cocolita.(klik) za 34 zł. Jak na razie nie planuję się z nim rozstać. 
Polecam Wam serdecznie i pozdrawiam
madzia:*


poniedziałek, 6 października 2014

Kasza? Makaron? Ryż?


 Cześć!
Lubicie kaszę? A może wolicie makaron lub ryż? Z tych trzech produktów ja zdecydowanie najmniej lubię ryż. Na równi stawiam kaszę i makaron. Jednak jeśli już sięgam po makaron zazwyczaj jest on pełnoziarnisty, razowy, orkiszowy itp. 
Ale dziś nie o tym :) 

Dziś o dwóch rodzajach kaszy, w sumie mało popularnych, a może nawet w ogóle nieznanych. 


Pierwszą z nich jest Quinoa - czyli Komosa ryżowa. Znana już przez starożytnych Inków i nazywana przez nich - Matką wszystkich zbóż. 

Domyślacie się już pewnie, że jest baaardzo zdrowa. Zaliczana jest do pseudo- zbóż, dlatego że nie jest zbożem ale bogata jest w skrobię, Wyróżnia się ona wysoką zawartością białka 14% - 18% , które jest bezglutenowe. Komosa bogata jest w potas, żelazo, cynk, wapń, które jest więcej niż w mleku. więcej tutaj

Poza tym jest bogatym źródłem przeciwutleniaczy, oraz ma niski poziom IG - idealna dla cukrzyków. 

 



Komosa jest na prawdę pyszna. Na początku trzeba ją opłukać wrzątkiem, dla pozbycia się gorzkiego smaku. Później pora tylko się nią delektować. Można jest na słodko ( gotować z mlekiem), na słono( jako zwykłą kaszę, czyli gotujemy w wodzie) Quinona ma orzechowy posmak. Mi bardzo smakuje. 
Przepisy z Komosy znajdziecie tutaj

Kolejną kaszą jest Bulgur. Kasza popularna w krajach Bliskiego Wschodu. Jak dla mnie pycha, śmiem twierdzić - lepsza niż nasz pęczak. Również ma bardzo ciekawy smak. 
Bulgur to kasza z pszenicy durum. Ma również niski indeks glikemiczny a także bogata jest w magnez oraz kwas foliowy.
Ale najlepsze jest w niej to, że ma mniej kalorii niż ryż brązowy i dwa razy więcej błonnika :)więcej tutaj i tu


 


Ja mieszam kaszę z warzywami i zabieram jako lunch do pracy. Smakuje świetnie:) Nawet na zimno:)
A wy co wybieracie> Kaszę>Makaron, czy Ryż??


Życzę smacznego:)
Pozdrawiam:)
madzia:*