środa, 17 grudnia 2014

MAŁY GADŻET

Wiem, wiem, że szmat czasu się nie odzywałam.. Powód?? brak czasu..:( okres grudniowy jest bardzo wymagający, dużo się dzieje, dużo imprez rodzinnych, gotowania, relaksu i prywatnych spraw:) Ale dziś mój relaks to BLOG:) 

Ten post chciałabym poświęcić małemu gadżetowi kosmetycznemu, który ostatnio sobie sprawiłam będąc w Hebe:)
Mam na myśli szczoteczkę do mycia twarzy Ewa Schmitt. 


Długo się zastanawiałam,czy może nie zainwestować w szczotkę mechaniczną z Hebe Xinese (koszt to ok 200zł ( widziałam również mniejszy bardziej kompaktowy odpowiednik za 79 zł)- nie mam ochoty wydawać ok 800 zł na Clarsonic) ;) 
Zaczęłam się rozglądać po wieszakach i półkach i dostrzegłam właśnie oto małą, niepozorną szczoteczkę do mycia twarzy za 8 zł.
Jak się sprawdza??
W zasadzie szczotka ma same plusy, ale... ( zawsze jest ALE) jest bardzo delikatna... aż za bardzo..
Niestety, ale raz mi spadła na płytki łazienkowe i minimalnie się obtłukła. Myślałam, że to nic takiego, niestety po tygodniu(od upadku) zupełnie się rozleciała:( Szkoda.


Powracając jednak do plusów:
- łatwa w utrzymaniu w czystości
- dobrze myje
-nie podrażnia - choć musiałam do niej przywyknąć, bo początkowo miałam wrażenie, że "szoruje" mi twarz.
- buzia jest gładka
- przyjemny masaż dla twarzy

Szczoteczka posiada również plastikową zatyczkę - która w moim przypadku ciągle mi spadała

Wg mnie szczoteczka to przydatny i użyteczny gadżet:) Moje wątpliwości na temat wszystkich innych szczoteczek do twarzy zostały rozwiane. Myślę, że te soniczne są jeszcze lepsze, dlatego też nie dziwię się, że dziewczyny tak bardzo je polecają. 

Czy kupię ponownie??
Hmmm... nie wiem, teraz zaopatrzyłam się w kolejną ale tym razem z The Body Shop. Szczoteczka wygląda prawie identycznie, natomiast ma bardziej miekkie włosie:)
Zobaczymy jak się sprawdzi:) 
Dam znać:)
Tym czasem do następnego:)
Pozdrawiam,
madzia:*




4 komentarze:

  1. moja szczoteczkę spotkała równie dramatyczna przygoda. na szczęście twój post przypomniał mi, żeby ją odkupić, bo sprawdzała się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie cieszę się, że Ci przypomniałam:) teraz testuje tę z TBS i zobaczymy, która będzie lepsza:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. No nareszcie jesteś:) Szczoteczka zapowiada się fajnie. Niedroga, a może okazać się całkiem, całkiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawde warta uwagi - pod warunkiem że nie upadnie😉 Teraz stosuje tą z TBS. Wg mnie lepsza jest tamtta z eva schmitt. Tańsza i delikatniejsza. 😊

      Usuń