sobota, 24 stycznia 2015

Zakątek kulinarny - czyli mix jedzenia + przepisy


Część!!! Dziś witam Was w moim małym zakątku kulinarnym;) 
Tak sobie pomyślałam,że samo wstawianie zdjęć jedzenia z telefonu, w sumie mija się z celem, bo czasami ciężko wywnioskować ze zdjęcia z jakich składników jest dana potrawa. 
Dziś chciałam Wam pokazać jak w łatwy sposób można przygotować sobie pożywne jedzenie do pracy.
Czy na pewno lubicie codziennie jeść sam chleb? (kanapki) 
W zasadzie 3/4 czasu w ciągu dnia spędzamy w pracy i zajadamy się kanapkami. Czasem w tych kanapkach nie ma żadnego warzywa, samo masło i wędlina, bądź ser. Mimo tego, że niektórzy biorą nie jedną, ale dwie, czy trzy kanapki to nadal są głodni - dlatego "dopychamy" się słodyczami, potrzebujemy słodkości, bo ciągle "coś" by się zjadło. 
Wcale tak nie musi być!!!
Wystarczy w domu poświęcić 15  minut więcej przy obiedzie:
Poddusić pierś z kurczaka, udusić warzywa, upiec warzywa lub ugotować kaszę/ryż/makaron - można robić to w trakcie gotowania obiadu.
A najłatwiej ?? - zrobić odrobinę więcej - warzyw lub kurczaka.

Oto moje propozycje: (3w1)

1) OBIAD:
-duszone mięso wołowe + połowa cukinii pod koniec duszenia
- warzywa ( gotowana porcja lub dwie więcej)- mix warzyw - brokuły/kalafior/pieczarki/marchew
- kasza gryczana niepalona
- pomidory w puszce 
- buraki gotowane oddzielnie
Mięso, pomidory wymieszać dodać do warzyw, podawać na kaszy


2) DO PRACY
- mieszanka warzyw i mięsa z obiadu
- szklanka ugotowanej kaszy jaglanej( gotuje ok 1, 5 szklanki na śniadanie) - ugotowana podczas obiadu z dnia poprzedniego)
- doprawione kurkumą



3) ŚNIADANIE
- pół szklanki kaszy jaglanej
- szklanka mleka
- banan
- garść jagód ( ja mam mrożone)
Wszystko zblendować;)


I to tyle!:)
Czy to nie łatwe?? W zasadzie jeden dzień gotowania, a pożywne danie można zabrać do pracy:)
Specjalnie gotowałam kaszę jaglaną( możecie swoją ulubioną) aby nie jeść następnego dnia tego samego dania. Dodanie kurkumy, czy odrobinę curry zupełnie zmienia smak:)

SMACZNEGO!!
P.S Podobają się WAM taka seria postów??
Co Wy bierzecie do pracy??
Pozdrawiam:)
Madzia:)

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Krem zimowy


Cześć!!!
Dziś krótki post na temat kremu do twarzy.
To już moje drugie opakowanie kremu z firmy AA Cera Wrażliwa - krem półtłusty. W zeszłym roku 2014 na okres jesienno-zimowy miałam okazję wypróbować ten krem. I okazał się świetny. 
W kremie na zimę szukam przede wszystkim mocnego nawilżenia,pielęgnacji, delikatności,przyjemnej konsystencji i dobrze rozprowadzanego makijażu. 
To wszystko znalazłam właśnie w tym kremie. Cena produktu jest niewielka.
Krem kupimy w cenie od 10 zł - 15 zł. 




Szczególnie polecam go dziewczynom o cerze normalnej, bądź suchej. Podczas jego stosowanie nie zauważyłam suchych skórek, ani ściągnięcia skóry, nawet podczas dużych mrozów. 
To już moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie.
Polecam serdecznie!!
madzia:*

wtorek, 6 stycznia 2015

Postanowienia noworoczne są bez sensu???

NIE!!!

         Postanowienia noworoczne mają sens, ale muszą mieć warunki do tego aby faktycznie w ciągu roku miały szanse stać się realnymi celami. 
Pamiętajmy, że postanowienia są po to żeby faktycznie się do nich stosować.

Jak to osiągnąć?? 
- Swoje postanowienia możesz zapisać na tablicy, na kartce, przyczepić na lodówce, wydrukować i powiesić jako obraz w sypialni itp.
- Stawiaj sobie niewielkie cele, takie które jesteś w stanie osiągnąć.Np. ćwiczę raz w tygodniu, albo będę chodzić na basen 3 razy w miesiącu ( błędem jest zakładanie że osoba,która wcale nie ćwiczy nagle będzie ćwiczyć codziennie) - dobrym sposobem jest zapisanie się na basen i wykupienie karnetu na siłownię, czy fitness
- nie odkładaj postanowień ( nie mów i nie wmawiaj sobie że nie masz czasu, czy od przyszłego tygodnia będę ćwiczyć)
- postaraj się aby postanowienie np rzucania palenia, wstawania wcześniej, czytania książek nie było tylko celem, musisz do niego dążyć. Kupić/wypożyczyć książkę/ zaplanowanie dnia tak, aby wszystko zdążyć zrobić i wcześniej się położyć.
- planowanie tego aby postanowienia miały sens jest trudne i powinniśmy usiąść z kalendarzem czy kartką papieru i pomyśleć co i jak zaplanować.
- Satysfakcja jest ogromna jeśli chociaż 2 postanowienia na 10 uda nam się zrealizować.

 Do dzieła!!!!!!!


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Guma do ćwiczeń


Z wielu przyrządów do ćwiczeń jakie mamy dostępne na rynku, uważam, że ten szczególnie warto kupić. Mowa tu o gumie do ćwiczeń. 
Gumę można kupić w większości sklepów fitness. Ja swoją mam z Decatlonu.




Dlaczego warto ją mieć:

- można wykonywać z nią ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała np. ćwiczyć mięśnie rąk, a nawet nóg
- jest lekka i mała- można zabrać w podróż
- z zadowoleniem zastąpi ciężarki np. w podróży
- urozmaica trening
- jest niedroga ( od 15 do 40 zł)
- występuje w różnych rozmiarach ( chodzi o rozciąganie gumy)
- można z nią wszędzie ćwiczyć


Serdecznie polecam Wam ćwiczenia z gumą, urozmaicą każdy trening na powietrzu. Wzmacnia mięśnie,a możliwości jej używania jest bardzo wiele.




                       Jestem pewna że ten przyrząd stanie się waszym ulubionym już niebawem:)
A wy jak lubcie ćwiczyć najbardziej??
Pozdrawiam,Madzia:*

czwartek, 1 stycznia 2015

MAC - balsam nawilżający

Część - dziś przedstawię Wam moją kosmetyczną nowość, a zarazem pierwszy kosmetyk firmy MAC. 


Na początek - dlaczego właśnie to ten produkt postanowiłam kupić jak pierwszy z Mac? Szczerze - nie mam parcia na kupowania pomadek, czy tym bardziej cieni z tej firmy, bo mam już sprawdzone kosmetyki z tego "działu". Nie szukam czegoś innego. Zwyczajnie nie potrzebuje. Natomiast balsamy regenerujące, szczególnie zimą, zawsze są nieodłącznym elementem mojej torebki lub kieszeni w kurtce.


Ostatnio, mimo tego, że całkiem nieźle sprawował mi się balsam z Regenerum, to moje usta nie były aż tak nawilżone jakbym tego chciała. Dlatego też mój wybór padł na MAC.
Wchodząc do sklepu zamieniłam kilka słów z Panią makijażystką z salonu, która przekonywała mnie o wspaniałości tego produktu. I jak się domyślacie skusiłam się.

Cena 67 zł

Produkt mam od niedawna dlatego moja opinia będzie pierwszym wrażeniem. A toczy się stanie moim MUST HAVE na zawsze to się okaże.



Kilka słów o moich spostrzeżeniach:
- ładne, poręczne opakowanie ( tubka 15 ml)
- miły zapach produktu
- przeźroczysty, oleista konsystencja
- od razy nawilża,
- usta są natychmiast wygładzone -  nie czuć suchych skórek
- produkt całkiem nieźle się trzyma po nałożeniu na usta
- produkt mimo jego konsystencji nie wylewa się z tubki.
- nie skleja ust
- jak na razie jestem na TAK!

Cieszę się, że kupiłam ten balsam- jak na razie super się sprawdza, mogłabym nawet rzec,że "naprawia"usta.
Jestem bardzo zadowolona z zakupu i mam nadzieję, że będzie mi służył przez długi czas.

A wy macie swoje ulubione balsamy do ust?