niedziela, 15 lutego 2015

Czy tylko bogaty zasługuje na jabłko??


Hej, dziś zapraszam na post o żywieniu, jedzeniu i ogólnie o stylu życia, czyli  te, które lubię pisać najbardziej:)
Ostatnio skończyłam czytać książkę Dr Joela Fuhrmana " Super odporność".
 Dla mnie ta książka to hit! 
Ale tym razem, nie o książce, a o żywieniu, a dokładniej o żywności - popularnej i "modnej" ostatnio zwanej EKO.


Na wstępnie zaznaczam, że ja również kupuję często żywność eko- np. suszone owoce( bardzo ciężko znaleźć takie,które nie mają dodatku konserwantów) lub niektóre warzywa, czy owoce. Jak się jednak dowiedziałam, nie zawsze jest to konieczne i potrzebne!!!
Dlaczego??
Z książki dowiedziałam się, że mimo tego, że warzywa i owoce sa i będą pryskane środkami szkodliwymi, to i tak posiadają mniej szkodliwych substancji  niż. mięso. Wydaje się to logiczne, bo jeśli uprawy są pryskane, a później je to krowa, kura, czy inne zwierze, to automatycznie, my również to jemy i to bezpośrednio. Nie muszę chyba pisać, że pestycydy powodują nowotwory lub inne szkody dla organizmu. Mimo tego lepiej jeść owoce i warzywa niż ich nie jeść. 
Żeby wszystko lepiej zrozumieć musicie koniecznie sięgnąć po książkę, którą wymieniłam. 
A oto tabelka,która mówi "Czystej Piętnastce" - czyli liście bardziej i mniej narażonej na zawartość pestycydów. 

Najwyższa zawartość pestycydów Najniższa zawartość pestycydów
seler Cebula
brzoskwinie awokado
truskawki Słodka kukurydza
jabłka ananas
borówka mango
nektarynki Groszek cukrowy
Słodka papryka szparagi
szpinak kiwi
jarmuż kapusta
wiśnie bakłażan
ziemniaki Owoc kantalupy
winogrona(importowane) Arbuz


grapefruit


Słodkie ziemniaki


Melon miodowy

Ważne jest oczywiście, żeby zminimalizować spożywanie produktów pryskanych poprzez:
  • dokładnie mycie owoców i warzyw
  • obieranie ze skóry
  • pierwsze liście sałaty czy kapusty wyrzucamy do kosza
Uprawy organiczne są na pewno bardziej korzystne dla środowiska. Także dla nas. Spożywając takie produkty zawartość fitoskładników w pożywieniu jest wysoka, bo roślinki niepryskane musiały być na tyle silne by poradzić sobie z insektami. Posiadają więcej minerałów i przeciwutleniaczy.

Osobiście uważam, że ciężko w PL znaleźć coś co jest eko w przystępnej cenie.Jabłka bio kosztują 7 zł za kg, ziemniaki, 6 a marchew czy buraki 7zł. Są i oczywiście produkty jescze droższe trzykrotnie lub czterokrotnie. 

Najsmutniejsze jest to,że w tych czasach nie można zjeść nic co nie byłoby sztuczne lub skażone. Ciastka, przetwory, czekolada, jogurt, nawet warzywa i owoce - wszystkie te rzeczy są spulchniane, pryskane lub mają mnóstwo niepotrzebnych składników. Czy świat oszalał? Czy tylko bogaci zasłużyli na jabłko? - jabłko zdrowe, rumiane, bez wzmacniaczy i pestycydów??

Wg mnie na pewno trzeba ograniczyć spożywanie pestycydów w pożywieniu. Lepiej czasem zjeść mniej a zdrowiej.Jednakże nie można popadać w paranoje. Trzeba ograniczać żywność przetworzoną i z dużą zawartością składników sztucznych. Owoce czy warzywa myjmy dokładnie. Jablka obierajmy.( chyba że mamy takie z własnego ogrodu - niczym nieskażone).


A wy jakie macie zdanie na temat żywności EKO??










3 komentarze:

  1. Super post oby więcej takich postów i filmików na ten temat? Jesteś dietetyczką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem, ale interesuję się tym:)

      Usuń
    2. Nie jestem, ale interesuję się tym:)

      Usuń