niedziela, 8 maja 2016

Przed ciążą i w jej czasie - moja dieta- moje zdanie

  Ciąża to bardzo ważny okres w życiu każdej kobiety. Nie tylko ze względu na zmieniające się nasze ciało, ale także dlatego że od chwili gdy dowiadujemy się o przyszłym potomku nasza psychika zmienia się o 180 stopni. Chcemy być zdrowe, zadbane, lepiej się odżywiać. Co robić by właśnie tak było? A może istnieje już idealna dieta, którą należy stosować przed ciążą?

 
Jak zwykle w większości nurtujących nas zagadnień, nie ma jednoznacznej odpowiedzi...:)
Wiadomo, zdrowe odżywianie zawsze warto wprowadzić do swojego życia. I nigdy nie będzie miało to negatywnego wpływu na ciążę a wręcz odwrotnie. Jednak nie jestem w stanie obiecać Wam, że zdrowe odżywianie przed ciążą zagwarantuje świetne wyniki krwi już w jej trakcie.

        W tym poście postaram się przybliżyć Wam moją historię żywieniową sprzed ciąży i w jej trakcie.

Po pierwsze, nigdy nie zażywałam żadnych suplementów diety przed ciążą. Generalnie jestem przeciwna jakimkolwiek lekom w tym też przeciwbólowym. Oczywiście jak już jestem bardzo chora to idę do lekarza itd.. Natomiast żadnych wspomagaczy typu, coldrex, gripex, fervex,- staram się tego nie brać. Zresztą zdrowa dieta bogata w zieleninę na prawdę daje świetne efekty zdrowia:)
Wszystkie witaminy, które biorę, pochodzą z warzyw i owoców.

Kolejna rzecz - jadłam dużo warzyw i owoców. Przed ciążą piłam bardzo dużo koktajli, które nie da się ukryć budziły nieraz obrzydzenie i zdziwienie wśród moich wspólpracowników. Koktajle miały niejednokrotnie kolory ziemi, dziwnej zgnilizny czy podejrzany brązowy kolorek.
Mi one zawsze smakowały:) codziennie w pracy piłam około pół litra bądź więcej takich mikstur. Do tego sałatki i ciemne pieczywo.
Jedna uwaga - nie dajmy się zwariować... wszystko dla ludzi.. jadłam czasem pizzę, piłam czasem piwo czy wino, jadłam od czasu do czasu ciastka czy czekoladki. Zazwyczaj wybieram te zdrowsze opcje, ale bywały niejednokrotnie sytuacje gdzie nie wypadało odmówić pysznego domowego ciasta z kremem:)

A co z ciążą?? Czy odzywiałam się inaczej?? Nie. Jadłam dosłownie to samo. Jak na razie nie mam pojecia czy moje dziecko cierpi na jakąś alergie czy nie. Za wcześnie by o tym pisać. Nie unikałam cytrusów, orzechów, mleka. Jadłam wszytsko. Miałam również różne zachcianki odnośnie diety, typu coś słonego, ostrego, słodkiego. I wtedy również to jadłam. Bez wyrzutów sumienia.
Moje wyniki krwi były bardzo dobre. Nawet lekarze do których chodziłam byli zdziwieni że nie mam anemii ( jak wiele kobiet w ciąży), że poziom żelaza jest bardzo dobry. Nie było się do czego przyczepić. Moja lekarka stwierdziła że musiałam mieć dobre zapasy żywieniowe sprzed ciąży, ze wyniki są tak niespotykanie dobre. Bardzo mnie to cieszyło.
Mimo wszystko ze względu na dobro dziecka i to że nie spisuje codziennie ilości jedzonych witamin itd..brałam od II trymestru Femibion 2. Był on wzbogacony o Jod i inne potrzebne wartości dla dziecka. Nie chciałam ryzykować czegokolwiek mimo dobrych wyników.

Co w takim razie Wam radzić?Przyszłym mamom, obecnym ? 
Jedzmy warzywa i owoce. Nie bójmy się eksperymentować ze smakami. Pijmy wiele różnych koktajli. Czasem ciężko jest zjeść w pracy 3 jabłka, kilka garsci szpinaku, pomarańcze, dwa banany itd.. Gdy to wszytsko zmiksujemy o wiele prościej wypijemy taki napój, nawet podczas przekładania papierów, czy zajmowania się dziećmi.

Przykładowe połączenia "mikstur":
1. Szpinak, pomarańcza, kiwi + woda
2.Banan, jabłko + mleko
3.Banan+ mango+ mleko lub woda
4.Jarmuż+ szpinak + maliny + woda
5. Pomarańcza+ jabłko+gruszka + woda
6.Truskawka+ banan+ mleko
7. Banan+ masło orzechowe+ mleko sojowe
8.szpinak + sok z buraków

Oczywiście mieszanie jest dowolne:) 
Mam nadzieję, że post będzie pomocny. Jeśli macie jakiekolwiek inne pytania czy prośby piszcie poniżej bądź w meilu :madziaa829@gmail.com:)

Pozdrawiam:* Madzia:)



Najlepsza sałatka z sosem miodowo- musztardowym


Cześć:) Dziś kulinarnie:)
 Jakiś czas temu wpadłam na pomysł( całkiem przypadkiem) żeby do sałatki dodać pomarańczę. Może to niezbyt odkrywcze, ale dla mnie to była nowość:) Tak też narodziła się jedna z najlepszych sałatek,którą mogę Wam polecić:) Do tego sos musztardowo - miodowy i zapomnicie o kanapkach na lunch czy kolację.


 Sałatkę możecie przyrządzać według własnych pomysłów i dodawać to co aktualnie macie w lodówce. Podstawą jest pomarańcza i sos.
Do dzieła!

Składniki: dla 2osób
- mieszanka sałat
- 2 garści szpinaku
- pierś z kurczaka podsmażona/duszona bądź pieczona
( może być  schab z obiadu- bez panierki)
- 2 garści pomidorków koktajlowych
- ser feta /pleśniowy - commembert - taki jaki lubicie
- kawałek papryki- mozna zastapic suszonymi pomidorami lub nie dodawać wcale
- 2 pomarańcze
Wszystkie skladniki mieszamy w misce, a na wierzch kładziemy pomarańczę i polewamy sałatkę sosem:):)


Sos:( na 1 osobę)
- łyżka miodu
- 2 łyżeczki musztardy miodowej
- oliwa z oliwek - 2-łyzki
- odrobina wody
- opcjonalnie można zetrzeć 1 ząbek czosnku
Wszystko mieszamy łyżeczką do uzyskania jednolitej masy.
W razie potrzeby możemy dodać oliwę/musztardę/miód
Sos musi nam smakować:)


Czy to nie prosta sałatka?
Połączenie sosu i pomarańczy jest pyszne. Dodatkowo łatwiej wchłaniamy żelazo ze szpinaku:)
Taka porcja na pewno Was nasyci:) 
Idealna na obiad, podwieczorek czy kolację:)
Spróbujcie!!!
SMACZNEGO!!

sobota, 9 kwietnia 2016

Co kupię na promocji w ROSSMANNIE????

Cześć☺
Dziś kolejny post kosmetyczny - moje plany zakupowe z Rossmanna. 
To dosłownie kilka rzeczy. Postanowiłam się z Wami podzielić przyszłymi zdobyczami, bo może mi coś odradzicie, bądź doradzicie 😏😏😏




Róż w kremie... już od jakiegoś czasu poszukuję takiego, który spełni moje oczekiwania. Mam kilka na liście, ale jakoś nie mogę się zdecydować..Postanowiłam jednak, że skoro zbliżają się promocję to idealny czas by wypróbować ten róż w musie. Testowałyście??


Kolejna maskara z Loreal, którą chcę wypróbować. 




Coś do brwi... produkt z Essence, który używam aktualnie nie do końca mi pasuje... Polecany przez wiele osób BROW drama od Maybelline mnie również bardzo zainteresował. Wydaje się łatwy i szybki w aplikacji, a takie lubię najbardziej. 😊😊😊👌👌👌

Przeglądałam swoje kosmetyki kolorowe i zastanawiałam się czy coś mi się kończy, czy czegoś potrzebuję.. I okazało się,że mam wszystko.
- Podklad może skończy mi się za kilka miesięcy.. ale planuję zakup następnego z Sephory
-Puder mam
- Produkty do ust - mam również spory zapas i mogłabym jeszcze kilku się pozbyć..😏
-Produkty do oczu... z pewnością starczy mi ten mały zapas na najbliższe lata 😊😊 ostatnio zakupilam trio z PAESE i jestem nim oczarowana; z paletki  Zoeva jestem zadowolona, a cienie z Guerlain dopełniają wiosenny i letni wygląd. 😊😊😊😊 zdecydowanie mi starczy 😏
- Tusze do rzęs mam teraz dwa, dlatego chętnie kupię jeden w zapasie na lato 😊
-Bronzer mam,
- Rozświetlacz z wibo - polecany ostatnio przeze mnie - zdecydowanie mi starczy na pogodne i ciepłe dni.

Jak widzicie niczego specjalnie mi nie trzeba. Produkty, które mam, jestem z nich bardzo zadowolona i ciągle używam.
Promocje w drogeriach są teraz tak często, że nie trzeba kupować wszystkiego na tzw "kupę".

 A wy jakie macie plany zakupowe????










czwartek, 7 kwietnia 2016

Co warto kupić na PROMOCJI W ROSSMANNIE???


Dziś post kosmetyczno - kolorowy:)
Wkrótce zbliżają się promocje w Rossmanie -49%:) 
W internecie o tym bardzo głośno, dlatego i ja postanowiłam dzisiaj polecić kilka produktów, które aktualnie ( bądź niedługo) używam i które, uważam że warto kupić, szczególnie w niższych cenach:)

Podkład firmy ASTOR
Bardzo fajny podkład, lekki, ładnie kryje, super wygląda na mojej twarzy. Nawilżający, fajny dla skóry suchej i normalnej. Utrzymuje się ładnie do kilku godzin - nawet 6-7 :)
W promocji dostępny za około 22 zł:)

Błyszczyk  Manhattan
Polecam gorąco!!! Błyszczyk przepięknie wygląda na ustach za sprawą "mokrego" wykończenia, lub inaczej "tafli wody".
Nie klei się, pięknie połyskuje.
Cena na promocji to około 9 zł:)

 Róże Max Factor
Świetny róż. Pięknie wygląda na twarzy, nie robi plam i utrzymuje się długo. Ma delikatne, satynowe wykończenie. Polecam - mój ulubieniec:)
Cena po rabacie to ok 25 zł:)
020 Lavish Mauve
Cień z Rimmel
Rzadko sięgam po cienie tej firmy, ale akurat potrzebowałam koloru chłodnej czekoladki.
Ten sprawdza się idealnie. Zastosowany w kącikach zewnętrznych może istnieć sam. Idealny do delikatnego i codziennego, szybkiego makijażu:)
Cena po rabacie około 7 zł:)
Magnif  Eyes 002 Chocolate mania

Rozświetlenie z WIBO
I w końcu mnie dopadło rozświetlenie w perełkach.Sama nie wiedziałam co wybrać. Padło na te urocze - złoto- srebrne kuleczki, dające bardzo ładny efekt na twarzy:)
Zerknijcie na nie, bo warto, szczególnie teraz na wiosnę,gdy blask jest mile widziany.
No i ta cena... po rabacie to 8 zł:):):):)

Maskara L'OREAL
Chyba nie muszę się rozpisywać???
Świetna, wydłużająca, długotrwała maskara. Nie osypuje się, podkreśla w bardzo ładny i nienachalny sposób rzęsy. Nie skleja. Daje piękny efekt na rzęsach:)
Na promocji ok 28 zł:)

Eyeliner MAYBELLINE
Ten słoiczek już chyba każdy zna...:)
Bardzo dobry, łatwy w aplikacji, długotrwały i czarny liner do oczu:)
Polecam ciepło:) Cena po rabacie to jakieś... 14 zł:)

ASTOR pomadka z serii Heidi
Mam nadzieję, że seria jeszcze dostępna:)
Polecam Wam ten piękny, czerwony kolor w numerze 006 Sexy:)
Bardzo dobrze się rozprowadza. Dosyć długo się trzyma, idealna na mniejsze i większe wyjścia.
Ten kolor mnie oczarował. Jeśli szukacie, tak jak ja idealnej czerwieni to na ten kolor uwagę zwrócić musicie:) 
Cena po rabacie..około 15 zł???

Jeśli tylko będzie w Rossmannie w nadchodzących tygodniach i któryś z polecanych przeze mnie kosmetyków wpadł Wam w oko;) (od 24.04 trwają promocje) Zwrócicie uwagę na moje typy:) Szczególnie jeśli poszukujecie konkretnych produktów:)
Macie już w planie co kupić? A może rezygnujecie z promocji??

P.s. Pamiętajcie, kupujcie z głową!!!:)

wtorek, 29 marca 2016

Nowości do włosów

Moje dwie nowości do włosów. 
Szampon i odżywka z firmy O'Herbal. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie i tym bardziej jestem ciekawa ich działania.



Szampon do włosów ma nadawać witalności i wzrost włosom. W szamponach szukam przede wszystkim tego żeby nie obciążały moich włosów, nie podrażniały skóry głowy, nie wysuszały jej i tym samym nie powodowały łupieżu.



Czego oczekuje od odżywki???
Pierwszą rzeczą to przede wszystkim, żeby włosy nie były "tępe" po jej użyciu. Głównie chodzi mi o wygładzenie, nadanie blasku i pięknym zapachu. Miło by było gdyby włosy się nie elektryzowały i łatwo sie rozczesywały. Jeśli chodzi o odżywienie to ciężko o tym  mówić używając jej tylko na końce lub na połowę włosów.



Produkty wyglądają bardzo ciekawie, dodatkowo to kosmetyki polskie bez sls i dodatkowych niepotrzebnych składników. 
Znacie te produkty???
 Ja mam duże oczekiwania  co do tych produktów. Niebawem zacznę ich stosowanie i na pewno napiszę o moich wrażeniach. 

czwartek, 24 marca 2016

Sensai - fluid finish- ostatnio ulubiony podkład:)

WITAJCIE!!!
Dziś kilka słów na temat podkładu do twarzy Sensai Fluid Finish :) 




 Podkład kupiłam online przez stronę douglas.pl - więcej o tym podkładzie tutaj na stronie Sensai.

Według producenta: Głęboko nawilżający podkład zawierający 55% wody. Pokrywa skórę delikatną mgiełką wilgoci zapewniając cerze jedwabistą gładkość i zdrowy koloryt, oraz całodzienne nawilżanie.


Czy zgadzam się z opisem producenta? Jak najbardziej. 
Podkład lekki, nawilżający, rozświetlający. Idealny dla skóry suchej. Nadaje niesamowity blask cerze, świetnie wygląda na zdjęciach.
Podkład będzie idealny dla skóry mało problematycznej i normalnej. Silne nawilżenie irozświetlenie nie spodoba się skórom tłustym, podkład zwyczajnie może szybko "zsunąć" się z twarzy.
Kosmetyk nie ma mocnego krycia, dlatego też osoby, które mają wiele wyprysków lub trądzik nie będą zadowolone, bo podkład  tworzy upiększającą "mgiełkę".


Podkład jest jakby połączeniem kremu, podkładu i rozświetlacza. 
Osobiście jestem z niego bardzo zadowolona. Jednocześnie nie czuję go na twarzy, a wiem że jest i wygląda bardzo naturalnie i świeżo. To na pewno świetny wybór dla dziewczyn, które cenią sobie naturalność w makijażu.


Wybór kolorów jest wystarczający, a podkład świetnie dopasowuje się do karnacji. Zobacz tutaj
Podkład nie ciemnieje,
Co z wydajnością i utrzymywaniem się na twarzy?
- podkład utrzymuje się bardzo dobrze, przez 5 godzin, po 7 godzinach już widać to że się troszkę ściera..
- wydajność jest średnia..co zapewne jest spowodowane tym że podkład jest rzadki, dlatego trzeba używać około 2 pompek do ładnej i pełnej aplikacji.



Ogólnie jestem z tego produktu bardzo, bardzo zadowolona. Niesamowite naturalne wykończenie sprawia, że czuję się usatysfakcjonowana jego działaniem i tym jak wygląda na twarzy.
A jakie są Wasze ostatnio ulubione podkłady???
Znacie ten produkt?


środa, 16 marca 2016

Go Cranberry - olejek do demakijażu - pierwsze wrażenia:)


Cześć:)
Dziś kilka słów o mojej nowości:):)
Zastanawiałam się długo nad wyborem kolejnego olejku do mycia twarzy po  Origins. ( choć tego zostało mi jeszcze całkiem sporo).
Pierwotnie w moim koszyku miał znależć się olejek z firmy L'occitane. Jednak uznałam, że lepszą alternatywą będzie wypróbowanie czegoś tańszego. 
Chciałabym zrobić dla Was porównanie dwóch produktów.Tego droższego i tańszego. 


Przygotowując się do testów zwracałam uwagę na:
zapach
konsystencję
skuteczność
delikatność
skład
Tak na prawdę te cechy są dla mnie najważniejsze. 
Pierwsze testy jak najbardziej na plus:)

cena olejku to około 30 zł

Moje pierwsze spostrzeżenia:
- ma bardzo treściwą, olejkową konsystencję
- przyjemny zapach, choć troszkę mógłby być mniej intensywny( dla mnie pachnie jak proszek do prania :):):))
- ma bardzo dobry skład
- bardzo dobrze nawilża skórę po całym demakijażu
- nie mam uczucia lepkości - jest nawilżona i mam wrażenie odżywiona
- cienie do powiek zmywa bardzo dobrze, ale trudności pojawiają się przy tuszu do rzęs ( co dla mnie nie jest dużym minusem - gdyż i tak demakijaż oczu zaczynam od płynu micelarnego)
- nie szczypie w oczy
- jedna pompka jest wystrczająca do rozprowadzenia na całej twarzy
- nie podrażnia skóry
- może powodować delikatną mglę, w zależności czy produkt wpadnie nam do oka z dodatkiem wody

Pierwsze wrażenie co do olejku jest pozytywne. Zobaczymy jak będzie się spisywał dalej i czy wygra, czy przegra ze słynną oliwką z Origins:) Filmik zapewne ukaże się za kilka tygodni:)

A Wy czego używacie do demakijażu i oczyszczania twarzy?

poniedziałek, 14 marca 2016

Serum Regenerujące do włosów z L'oreal :)

Cześć:)
Nigdy, nie pomyśłałabym,  że kosmetyki z firmy Loreal przypadną mi do gustu. A jednak... Jak to mówią"nigdy nie mów nigdy".
Ostatnio zauroczyła mnie maskara Milion Lashes, a jakiś czas temu Serum Regenerujące Elseve.


Zanim napiszę, dlaczego je lubię, pokrótce opiszę Wam moje włosy. 
Są cienkie, ale jest ich całkiem dużo. Mają tendencję do rozdwajania się i przetłuszczania przy skórze głowy. Czasem się elektryzują. Są delikatne i łatwo je obciążyć.

 Co takiego urzekło mnie w produkcie Loreal ?
 Oto kilka jego zalet:
- zapach - przyjemny, fryzjerski, specyficzny dla produktów Loreal
- produkt bez spłukiwania
- nie obciążą cienkich włosów
- nie przetłuszcza końcówek i nie skleja ich
- po wmasowaniu go na końcówki i ich wysuszeniu produkt nie jest na nich wyczuwalny (w kwestii dotyku)
-ładnie scala końcówki
- wygładza włosy
- włosy wyglądają bardzo ładnie i zdrowo


Jak używam tego serum??
-  Myję włosy szamponem, nakładam odżywkę, i spłukuję. Następnie na włosy nakładam ręcznik. Gdy włosy pozbawione są nadmiernej wilgoci, rozczesuje je szczotką i nakładam serum na 1/2 długości włosów licząc od ich końców. Czyli omijam skórę głowy. Czasami nakładam nieco mniej serum, tylko na końcówki (w  zależności od ilości i jakości odżywki, którą zaaplikowałam wcześniej).Następnie suszę włosy suszarką.
Włosy są miękkie, nie obciążone i nawet kolejnego dnia wyglądają świeżo.
Jestem bardzo zadowolona z tego serum. Jego cena mieści się w granicach 12-18 zł. W zależności od tego gdzie kupujecie i od aktualnej promocji.



 A Wy lubicie produkty Loreal???

poniedziałek, 7 marca 2016

Nowy puder z Sephory -MicroSmooth

Cześć:)
Dziś kilka słów o nowości kosmetycznej:)
Jakiś czas temu pojawił się post o mojej wish liście - czyli kosmetykach, które chciałabym kupić i których będę potrzebować na nadchodzący sezon wiosenny. Jak robię zakupy, moje przemyślenia oraz to jak je planuje, może pojawi się kolejnym razem w oddzielnym poście.
Tym czasem skupmy się na pudrze z Sephora:) 
Dlaczego ten produkt?? 
Przecież miał być puder z Mac!?


 Wszystko się zgadza, zastanawiałam się nad pudrem z Maca. Nie byłam zdecydowana, który kupić, raczej liczyłam na doradzenie Pani ze sklepu, ewentualnie chciałam kupić Sheer Mystery Powder tutaj Jednak kosztuje on ponad 200 zł.. Stwierdziłam, ze przecież puder używam od czasu do czasu, a jeśli już to stosuje niewielką ilość. Taką sumę zdecydowanie wolę zainwestować w podkład.


Jak zawsze z pomocą przyszedł internet, gdzie pewna Vlogerka porównywała właśnie puder z Maca do pudru Sephora MicroSmooth. Różnica w kryciu, konsystencji itp była niewielka, a raczej żadna, co sprawiło, że zainteresowałam się produktem z Sephora.


 Puder z Sephora jest pudrem wypiekanym i aksamitnym w dotyku. Bardzo przyjemnym. Jest kilka odcieni, które sprawdzą się u większości dziewczyn. Ja mam w odcieniu 30, jest troszkę ciemniejszy niż moja twarz, ale nie tworzy maski. Może też dlatego że nakładam go niewielką ilość, bo zwyczajnie więcej nie potrzebuje.



Puder jest moją nowośćią:) 
Dlatego też nie mam o nim wyrobionego zdania i na razie nie będę Wam go polecać ani odradzać.
Na ten czas zauważyłam:
- puder ma fajna, delikatnakonsystencję
- nie powoduje totalnego matu
- całkiem ładnie się stapia ze skórą
- dosyć mocno się pyli, jednak nie jest to bardzo uciążliwe
- ma ładne, zdrowe wykończenie
- kosztuje 59 zł
- ładne dostępne odcienie
- przy nałożeniu zbyt dużej ilości ( na mojej suchej skórze) jest widoczny i czasami zdarza się że powoduje tzw "ciastkowanie"się na twarzy. 
- myślę, że bardzo dobrze sprawdzi się dla cery mieszanej



To byłoby na tyle z moich pierwszych obserwacji. Może nie jestem nim oczarowana i to nie jest miłość od pierwszego użycia, ale nie zrozumcie tego źle, nie skreślałam tego kosmetyku. Będę testować i dawać Wam znać na bieżąco. 
Lubicie produkty z Sephory???
Pozdrawiam:*

poniedziałek, 29 lutego 2016

Krem z pieczonych buraków:)

Cześć:)
Kolejny post kulinarny:D


Lubicie zupy-kremy??
Ja przepadam. Nie ma nic lepszego niż pyszna, aromatyczna zupa - krem. Delikatna i aksamitna w smaku. Odżywcza, zdrowa i smaczna.
Dziś serwuje krem z buraków. Mimo, że nie jestem wielkim smakoszem tych warzyw to ten krem, gwarantuje, posmakuje Wam:)


Składniki:
4-5 buraków
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
1 jabłko
2-3 łyżki śmietany 18%
2 szklankiwody lub bulionu
łyżka jogurtu naturalnego do dekoracji


Wykonanie:

Buraki myjemy i owijamy  folią aluminiową
Wkładamy do piecyka i pieczemy godzinę w 170 st.
Cebulę kroimy w dowolny sposób i lekko podsmażamy wraz czosnkiem w garnku
Do cebuli dodajemy upieczone i pokrojone wcześniej buraki
Do składników dorzucamy jedno pokrojone jabłko
Wszystkie składniki lekko dusimy ok 5 minut
Dodajemy wody lub bulionu i dusimy na małym ogniu ok 10 minut
Następnie wszystko blendujemy mikserem ręcznym lub kielichowym, Ja polecam ten drugi, otrzymamy wtedy idealną gładką masę.
Dodajemy śmietanę i znów mieszamy. Próbujemy do smaku. Jeśli brakuje Wam soli czy pieprzu, użyjcie tych przypraw. Ja nie dodaje nic.
Możemy udekorować talerz jogurtem naturalnym i szczypiorkiem.

SMACZNEGO:)
Pozdrawiam:0
Madzia:)

wtorek, 23 lutego 2016

Rybne kotleciki:)

Cześć:)
Post jedzeniowy czas zacząć!:)
Dziś serwuje kotleciki rybne:)
Idealne, zdrowe, może nie bardzo szybkie, ale naprawdę smaczne i zupełnie inne niż tradycyjne mielone.

Składniki:
- makrela wędzona
- 3/4 szklanki, bądź cała ugotowanej czerwonej soczewicy
- 2 ugotowane jajka na twardo
- pół szklanki startego żółłtego sera
- jedno surowe jajko do farszu
- 2 łyżki bułki tartej
- koperek/natka pietruszki
- sól, pieprz


Wykonanie: Z makreli wyciągamy ości. Rybę wkładamy do miski i ugniatamy wraz z ugotowaną soczewicą i jajkami na twardo. Wszystko dokładnie mieszamy widelcem łącząc składniki.
Ser ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy koperek, bułkę tartą i przyprawy oraz surowe jajko. Mieszamy.

Z gotowego farszu formujemy kotleciki. Obtaczamy w bułce tartej. Smazymy na patelni, aż się przyrumienią.


GOTOWE!!!:)