wtorek, 29 marca 2016

Nowości do włosów

Moje dwie nowości do włosów. 
Szampon i odżywka z firmy O'Herbal. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie i tym bardziej jestem ciekawa ich działania.



Szampon do włosów ma nadawać witalności i wzrost włosom. W szamponach szukam przede wszystkim tego żeby nie obciążały moich włosów, nie podrażniały skóry głowy, nie wysuszały jej i tym samym nie powodowały łupieżu.



Czego oczekuje od odżywki???
Pierwszą rzeczą to przede wszystkim, żeby włosy nie były "tępe" po jej użyciu. Głównie chodzi mi o wygładzenie, nadanie blasku i pięknym zapachu. Miło by było gdyby włosy się nie elektryzowały i łatwo sie rozczesywały. Jeśli chodzi o odżywienie to ciężko o tym  mówić używając jej tylko na końce lub na połowę włosów.



Produkty wyglądają bardzo ciekawie, dodatkowo to kosmetyki polskie bez sls i dodatkowych niepotrzebnych składników. 
Znacie te produkty???
 Ja mam duże oczekiwania  co do tych produktów. Niebawem zacznę ich stosowanie i na pewno napiszę o moich wrażeniach. 

czwartek, 24 marca 2016

Sensai - fluid finish- ostatnio ulubiony podkład:)

WITAJCIE!!!
Dziś kilka słów na temat podkładu do twarzy Sensai Fluid Finish :) 




 Podkład kupiłam online przez stronę douglas.pl - więcej o tym podkładzie tutaj na stronie Sensai.

Według producenta: Głęboko nawilżający podkład zawierający 55% wody. Pokrywa skórę delikatną mgiełką wilgoci zapewniając cerze jedwabistą gładkość i zdrowy koloryt, oraz całodzienne nawilżanie.


Czy zgadzam się z opisem producenta? Jak najbardziej. 
Podkład lekki, nawilżający, rozświetlający. Idealny dla skóry suchej. Nadaje niesamowity blask cerze, świetnie wygląda na zdjęciach.
Podkład będzie idealny dla skóry mało problematycznej i normalnej. Silne nawilżenie irozświetlenie nie spodoba się skórom tłustym, podkład zwyczajnie może szybko "zsunąć" się z twarzy.
Kosmetyk nie ma mocnego krycia, dlatego też osoby, które mają wiele wyprysków lub trądzik nie będą zadowolone, bo podkład  tworzy upiększającą "mgiełkę".


Podkład jest jakby połączeniem kremu, podkładu i rozświetlacza. 
Osobiście jestem z niego bardzo zadowolona. Jednocześnie nie czuję go na twarzy, a wiem że jest i wygląda bardzo naturalnie i świeżo. To na pewno świetny wybór dla dziewczyn, które cenią sobie naturalność w makijażu.


Wybór kolorów jest wystarczający, a podkład świetnie dopasowuje się do karnacji. Zobacz tutaj
Podkład nie ciemnieje,
Co z wydajnością i utrzymywaniem się na twarzy?
- podkład utrzymuje się bardzo dobrze, przez 5 godzin, po 7 godzinach już widać to że się troszkę ściera..
- wydajność jest średnia..co zapewne jest spowodowane tym że podkład jest rzadki, dlatego trzeba używać około 2 pompek do ładnej i pełnej aplikacji.



Ogólnie jestem z tego produktu bardzo, bardzo zadowolona. Niesamowite naturalne wykończenie sprawia, że czuję się usatysfakcjonowana jego działaniem i tym jak wygląda na twarzy.
A jakie są Wasze ostatnio ulubione podkłady???
Znacie ten produkt?


środa, 16 marca 2016

Go Cranberry - olejek do demakijażu - pierwsze wrażenia:)


Cześć:)
Dziś kilka słów o mojej nowości:):)
Zastanawiałam się długo nad wyborem kolejnego olejku do mycia twarzy po  Origins. ( choć tego zostało mi jeszcze całkiem sporo).
Pierwotnie w moim koszyku miał znależć się olejek z firmy L'occitane. Jednak uznałam, że lepszą alternatywą będzie wypróbowanie czegoś tańszego. 
Chciałabym zrobić dla Was porównanie dwóch produktów.Tego droższego i tańszego. 


Przygotowując się do testów zwracałam uwagę na:
zapach
konsystencję
skuteczność
delikatność
skład
Tak na prawdę te cechy są dla mnie najważniejsze. 
Pierwsze testy jak najbardziej na plus:)

cena olejku to około 30 zł

Moje pierwsze spostrzeżenia:
- ma bardzo treściwą, olejkową konsystencję
- przyjemny zapach, choć troszkę mógłby być mniej intensywny( dla mnie pachnie jak proszek do prania :):):))
- ma bardzo dobry skład
- bardzo dobrze nawilża skórę po całym demakijażu
- nie mam uczucia lepkości - jest nawilżona i mam wrażenie odżywiona
- cienie do powiek zmywa bardzo dobrze, ale trudności pojawiają się przy tuszu do rzęs ( co dla mnie nie jest dużym minusem - gdyż i tak demakijaż oczu zaczynam od płynu micelarnego)
- nie szczypie w oczy
- jedna pompka jest wystrczająca do rozprowadzenia na całej twarzy
- nie podrażnia skóry
- może powodować delikatną mglę, w zależności czy produkt wpadnie nam do oka z dodatkiem wody

Pierwsze wrażenie co do olejku jest pozytywne. Zobaczymy jak będzie się spisywał dalej i czy wygra, czy przegra ze słynną oliwką z Origins:) Filmik zapewne ukaże się za kilka tygodni:)

A Wy czego używacie do demakijażu i oczyszczania twarzy?

poniedziałek, 14 marca 2016

Serum Regenerujące do włosów z L'oreal :)

Cześć:)
Nigdy, nie pomyśłałabym,  że kosmetyki z firmy Loreal przypadną mi do gustu. A jednak... Jak to mówią"nigdy nie mów nigdy".
Ostatnio zauroczyła mnie maskara Milion Lashes, a jakiś czas temu Serum Regenerujące Elseve.


Zanim napiszę, dlaczego je lubię, pokrótce opiszę Wam moje włosy. 
Są cienkie, ale jest ich całkiem dużo. Mają tendencję do rozdwajania się i przetłuszczania przy skórze głowy. Czasem się elektryzują. Są delikatne i łatwo je obciążyć.

 Co takiego urzekło mnie w produkcie Loreal ?
 Oto kilka jego zalet:
- zapach - przyjemny, fryzjerski, specyficzny dla produktów Loreal
- produkt bez spłukiwania
- nie obciążą cienkich włosów
- nie przetłuszcza końcówek i nie skleja ich
- po wmasowaniu go na końcówki i ich wysuszeniu produkt nie jest na nich wyczuwalny (w kwestii dotyku)
-ładnie scala końcówki
- wygładza włosy
- włosy wyglądają bardzo ładnie i zdrowo


Jak używam tego serum??
-  Myję włosy szamponem, nakładam odżywkę, i spłukuję. Następnie na włosy nakładam ręcznik. Gdy włosy pozbawione są nadmiernej wilgoci, rozczesuje je szczotką i nakładam serum na 1/2 długości włosów licząc od ich końców. Czyli omijam skórę głowy. Czasami nakładam nieco mniej serum, tylko na końcówki (w  zależności od ilości i jakości odżywki, którą zaaplikowałam wcześniej).Następnie suszę włosy suszarką.
Włosy są miękkie, nie obciążone i nawet kolejnego dnia wyglądają świeżo.
Jestem bardzo zadowolona z tego serum. Jego cena mieści się w granicach 12-18 zł. W zależności od tego gdzie kupujecie i od aktualnej promocji.



 A Wy lubicie produkty Loreal???

poniedziałek, 7 marca 2016

Nowy puder z Sephory -MicroSmooth

Cześć:)
Dziś kilka słów o nowości kosmetycznej:)
Jakiś czas temu pojawił się post o mojej wish liście - czyli kosmetykach, które chciałabym kupić i których będę potrzebować na nadchodzący sezon wiosenny. Jak robię zakupy, moje przemyślenia oraz to jak je planuje, może pojawi się kolejnym razem w oddzielnym poście.
Tym czasem skupmy się na pudrze z Sephora:) 
Dlaczego ten produkt?? 
Przecież miał być puder z Mac!?


 Wszystko się zgadza, zastanawiałam się nad pudrem z Maca. Nie byłam zdecydowana, który kupić, raczej liczyłam na doradzenie Pani ze sklepu, ewentualnie chciałam kupić Sheer Mystery Powder tutaj Jednak kosztuje on ponad 200 zł.. Stwierdziłam, ze przecież puder używam od czasu do czasu, a jeśli już to stosuje niewielką ilość. Taką sumę zdecydowanie wolę zainwestować w podkład.


Jak zawsze z pomocą przyszedł internet, gdzie pewna Vlogerka porównywała właśnie puder z Maca do pudru Sephora MicroSmooth. Różnica w kryciu, konsystencji itp była niewielka, a raczej żadna, co sprawiło, że zainteresowałam się produktem z Sephora.


 Puder z Sephora jest pudrem wypiekanym i aksamitnym w dotyku. Bardzo przyjemnym. Jest kilka odcieni, które sprawdzą się u większości dziewczyn. Ja mam w odcieniu 30, jest troszkę ciemniejszy niż moja twarz, ale nie tworzy maski. Może też dlatego że nakładam go niewielką ilość, bo zwyczajnie więcej nie potrzebuje.



Puder jest moją nowośćią:) 
Dlatego też nie mam o nim wyrobionego zdania i na razie nie będę Wam go polecać ani odradzać.
Na ten czas zauważyłam:
- puder ma fajna, delikatnakonsystencję
- nie powoduje totalnego matu
- całkiem ładnie się stapia ze skórą
- dosyć mocno się pyli, jednak nie jest to bardzo uciążliwe
- ma ładne, zdrowe wykończenie
- kosztuje 59 zł
- ładne dostępne odcienie
- przy nałożeniu zbyt dużej ilości ( na mojej suchej skórze) jest widoczny i czasami zdarza się że powoduje tzw "ciastkowanie"się na twarzy. 
- myślę, że bardzo dobrze sprawdzi się dla cery mieszanej



To byłoby na tyle z moich pierwszych obserwacji. Może nie jestem nim oczarowana i to nie jest miłość od pierwszego użycia, ale nie zrozumcie tego źle, nie skreślałam tego kosmetyku. Będę testować i dawać Wam znać na bieżąco. 
Lubicie produkty z Sephory???
Pozdrawiam:*